W Stańczykowie

W Stańczykowie

poniedziałek, 15 lutego 2016

Od szmatki się zaczęło.

Witam serdecznie po kolejnej miesięcznej przerwie.
Patrzę na tego mojego bloga i z przykrością stwierdzam, że systematyczność nie jest moją mocną stroną... i choć powód jest zawsze ten sam - brak czasu, wstyd mi, że tak rzadko się pojawiam...

Dziś jednak korzystając z okazji po Walentynkowej przeceny w Lidl-u z samego rana zakupiłam bukiet żółtych tulipanów i choć szaro, buro i ponuro zrobiłam kilka zdjęć odświeżonej kuchni.


Kuchnia nabrała nowego charakteru za sprawą szmatek kuchennych, w geometryczny wzór, które przypadkowo dojrzałam w Jysk.
Ten mały przypadek spowodował, że w głowie zaświtała mi myśl o kosmetycznych zmianach w mojej kuchni.


Idąc dalej tym torem uszyłam na szybko nowy lambrekin z resztek materiału w trójkąty.



A tacę i pojemnik na łyżki i chochle podrasowałam obklejając je okleiną meblową.



Jeszcze tylko wydruk z pinterest,


nowa ściereczka w roli plakatu


i kuchnia nabrała świeżego look-u ;)


Niby nic takiego, kilka małych zmian, a humor zaraz lepszy. I oczekiwanie na wiosnę o ile przyjemniejsze...
Pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że do szybszego zobaczenia :) Marta

Czajnik ceramiczny (prezent BN)- Rossmann
Ściereczka kuchenna- Biedronka
Emaliowany pojemnik na słodycze- Netto

12 komentarzy:

  1. Spójrz małe zmiany a dają taki efekt! Dla mnie bomba! :) Zakochana jestem w zlewie, który masz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila dziękuję.
      Zlew to jedna z tych rzeczy, która zachwyca mnie niezmiennie :)
      Pozdrawiam!!!

      Usuń
  2. Marta, Twoja wiosenna kuchnia pięknie się prezentuje. Bardzo fajnie odnalazły się ty biało-czarne dodatki :) Bukiet tulipanów i pozostała kolorowa wiosna cudna. Aż zapachniało :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness z wielkim opóźnieniem, ale dziękuję :) Biało-czarne dodatki nadal na topie. W tym roku wiosna w mojej kuchni nie jest tylko pastelowa ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. nie ważne jak się zaczęło...ważne jak się skończyło :-)...a skończyło się cudnie :-)...jest świeżo i spójnie :-)....uwielbiam te Twoje skorupy kuchenne...mi jakoś do pasteli ciężko jest się przekonać;-)...pojemnik na ciastka rewelacja ....a żółte tulipany i u mnie na stole goszczą:-)
    buziaki B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betka chyba muszę sprezentować ci coś z pasteli, wtedy nie będziesz miała wyjścia i będziesz musiała je pokochać, no bo jak ich nie kochać? Nadają takiej świeżości i lekkości każdemu pomieszczeniu, a jak widać nawet z biało-czarnym prezentują się doskonale ;)
      Buziaki!!!

      Usuń
  4. no i jak zwykle super:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję :) Pozdrawiam!!!

      Usuń
  5. Pięknie, wiosennie. Chwytam szarlotkę i wpadam na kawę :)
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj bez szarlotki (jestem na diecie) i przy samej kawie miło by było pogadać :)Buziaki!!!

      Usuń
  6. Marta....gdzie znów się podziewasz?...pewnie ozdoby wielkanocne szykujesz :-)...pozdrawiam :-) B.

    OdpowiedzUsuń